NEO24.pl — e-commerce od środka
Co robiłem
W NEO24.pl współtworzyłem projekty e-commerce i uczestniczyłem w zmianach systemów IT. Pracowałem przy technologii, która obsługiwała rzeczywistą sprzedaż.
Jestem Adrian. Buduję produkty, pracuję z technologią, sprawdzam pomysły. Ale potrzeba tworzenia pojawiła się u mnie dużo wcześniej niż AI. Siedzi gdzieś w środku i nie daje się uciszyć.

Przez wiele lat grałem w koszykówkę. To był mój cel i duża część życia. Nauczyła mnie pracy z zespołem, wytrwałości i parcia na wynik.
Potem odkryłem rap. Przez kolejne lata nagrywałem jako Pepe Lopez: skrecze, bity, rymy. Z muzyki została mi jedna ważna rzecz: forma i treść muszą grać razem. Dobra treść bez odpowiedniej formy może nigdy nie zostać usłyszana. Sama forma też nie wystarczy.
10 maja 2004 roku, po liceum, wyjechałem do Wielkiej Brytanii. Chciałem zobaczyć ten Zachód, który znałem z telewizora.
Rzeczywiście było inaczej. Zwłaszcza z zarobkami. Moja mama, matematyczka, zarabiała wtedy około 1200 zł. Ja, pakując ciastka w fabryce, zarabiałem mniej więcej siedem razy tyle.
A jednak wróciłem. Pieniądze były świetne, ale mało się rozwijałem i nie czułem się u siebie. Chciałem od życia czegoś więcej.
Poszedłem na studia związane z żywnością i żywieniem człowieka. Trochę z potrzeby rozwoju, trochę żeby nie iść do wojska. Tam poznałem moją żonę. Dziś mamy trójkę dzieci — i tak, nadal jesteśmy razem :)
Zaczęło się od wdrażania systemów: magazynowych, e-commerce, do zarządzania firmą, relacjami z klientami i informacją o produktach. Do tego infolinie i kolejne procesy, które trzeba było poukładać.
Robię to już blisko 20 lat. Trochę się przez ten czas napatrzyłem.
Obok pracy zawsze było jednak coś kreatywnego. Z Arturem Jóskowiakiem założyłem kabaret Nic Nie Szkodzi. Potem stworzyliśmy KWIK, jedną z pierwszych grup improwizacji komediowej. Później dołączyłem do Narwanych z Kontekstu. Bawiliśmy publiczność i sami bawiliśmy się przy tym przednio.
Scena nauczyła mnie, że trzeba mieć to coś. Robiąc dokładnie to, co inni, trudno zostać zapamiętanym. Improwizacja dała mi słuchanie, reagowanie na zmianę i budowanie czegoś razem, bez gotowego scenariusza. Brzmi jak kwintesencja prowadzenia biznesu.
W pewnym momencie odłożyłem działalność artystyczną i całkowicie poświęciłem się dwóm startupom: konsultingowemu i produktowemu.
W NEO24.pl współtworzyłem projekty e-commerce i uczestniczyłem w zmianach systemów IT. Pracowałem przy technologii, która obsługiwała rzeczywistą sprzedaż.
W TIM byłem menadżerem sklepu internetowego, a później dyrektorem technologii. To etap pracy nad handlem między firmami i rozwojem kanałów cyfrowych, w tym aplikacji mobilnej.
Jestem współzałożycielem Allwins. W 2018 roku powołaliśmy firmę razem z Arturem Piekarczykiem i Arturem Mileckim. W mojej pracy pojawiła się perspektywa doradcza: jak dobrać technologię do potrzeb i sposobu działania organizacji.
Jestem współzałożycielem ONe, platformy do cyfryzacji handlu. Przy jej budowie odpowiadałem za zarządzanie i rozwój. W kwietniu 2020 roku pierwsza działająca wersja obsługiwała już klientów. Punktem odniesienia były także wcześniejsze doświadczenia z NEO24 i TIM.
Od pracy przy konkretnych sklepach, przez technologię i doradztwo, do rozwijania produktu dla kolejnych firm — tak układa się ta część mojej drogi.
Pracuję w ADenergo, energy tech Grupy ADEO — tej samej, do której należy Leroy Merlin. Budujemy rozwiązania wspierające efektywność energetyczną i modernizację budynków. Konkretne potrzeby, prawdziwi użytkownicy i produkty, które mają im coś ułatwić.
Przez pewien czas brakowało mi czegoś, co znałem z muzyki i improwizacji: mam pomysł, zaczynam i sprawdzam, dokąd mnie to zaprowadzi. Bez biznesplanu do każdej próby.
Z AI znów mam na to przestrzeń. Mogę ruszyć z czymś, co wcześniej odkładałem, bo nie umiałem tego zrobić albo potrzebowałbym zbyt dużo czasu. Nie każda próba musi zostać produktem. Czasem wystarczy, że czegoś się nauczę albo dobrze się przy tym bawię.
I przydaje mi się wszystko, co robiłem wcześniej. Z muzyki zostało wyczucie formy, ze sceny słuchanie, z pracy nad produktami — umiejętność sprawdzenia, czy coś ma sens. AI pomaga w wykonaniu. Ja nadal muszę wiedzieć, co chcę zrobić, i ocenić, czy to już jest to.
Stąd Adrian Lab. Pokazuję tu, co buduję, jak pracuję i z czego korzystam. Jeśli coś ci się przyda — bierz, dopasuj do siebie i sprawdź, co z tego wyjdzie.
A że zaczęło się od basketu i rapu, to rap też wrócił. Pepe Lopez, tym razem z pomocą AI.
Posłuchaj „LoveSong”Wyzwanie, pomysł na produkt albo po prostu ochotę przegadać coś o AI? Napisz do mnie. Zobaczymy, co się wydarzy.